Skip to content

Cart

Your cart is empty

Article: Co Założyć na Jesienne Wesele Jako Gość. Poradnik Saintby

Co Założyć na Jesienne Wesele Jako Gość. Poradnik Saintby - Saintby
dress code

Co Założyć na Jesienne Wesele Jako Gość. Poradnik Saintby

 

Poradnik gościa weselnego

Co założyć na jesienne wesele jako gość

Jesienne wesele rządzi się innymi prawami niż letnie. Krótszy dzień, chłodniejszy wieczór, cięższe tkaniny i paleta, która wreszcie pozwala odejść od pasteli. Poniżej rozkładam na czynniki pierwsze, jak ubrać się dobrze i z szacunkiem dla pary młodej, niezależnie od tego, czy dostałaś zaproszenie na kameralny ślub w plenerze, czy na wieczorne przyjęcie w sali.

Czas czytania: około 9 minut


Zacznij od jednej informacji: pora dnia i miejsce

Zanim otworzysz szafę, spójrz na zaproszenie. Godzina ceremonii i charakter miejsca decydują o wszystkim innym. Wesele o dwunastej w południe w wiejskiej stodole i wesele o osiemnastej w hotelowej sali balowej to dwa różne dress code'y, mimo że oba są jesienne. Reguła jest prosta i stara jak sam savoir-vivre: im później i im bardziej formalne miejsce, tym cięższa tkanina, ciemniejszy kolor i więcej okrycia. Ślub przed południem znosi lżejsze materiały i jaśniejsze odcienie. Przyjęcie po zmroku prosi o głębsze barwy, matowe lub subtelnie połyskliwe tkaniny i sylwetkę, która wygląda skończenie także wtedy, gdy zdejmiesz okrycie wierzchnie.

Druga informacja, której szukasz, to ewentualny wskazany dress code. „Elegancko", „black tie", „strój koktajlowy", „boho w plenerze" to nie są puste hasła. Jeśli para młoda je podała, potraktuj to jako prośbę, nie sugestię. Brak jakiejkolwiek adnotacji przy wieczornym weselu w sali oznacza domyślnie strój koktajlowy, czyli elegancką sukienkę do kolana lub midi, ewentualnie dobrze skrojony zestaw.

Kolory, których jesienią unikamy, i te, po które sięgamy

Dwie barwy są na weselu zarezerwowane i to się nie zmienia z porą roku. Biel we wszystkich odcieniach, od śnieżnej przez ecru po kość słoniową i szampana, należy do panny młodej. Nawet jeśli twoja biała sukienka ma wzór, ryzykujesz, że na zdjęciach zleje się w jedną plamę i odbierze uwagę tam, gdzie nie powinna. Czerwień to druga barwa, z którą warto uważać, bo przyciąga wzrok mocniej niż cokolwiek innego i bywa odczytywana jako próba ściągnięcia spojrzeń na siebie. To nie jest żelazny zakaz, ale świadoma gościni raczej z niej rezygnuje.

Jesień daje w zamian paletę, w której czuje się jak w domu. Głęboka czerń, która latem bywa zbyt surowa, jesienią staje się najbardziej elegancką decyzją w sali. Do tego cała gama brązów: od ciepłego camel i orzecha po tabaczkę i czekoladę. Butelkowa zieleń, granat, śliwka, bordo przygaszone do burgunda zamiast czystej czerwieni, wreszcie szarości i grafity. Te kolory dobrze wyglądają w sztucznym świetle sali, nie męczą oka na kilkugodzinnym przyjęciu i fotografują się znacznie łaskawiej niż jaskrawe barwy.

Tkanina to połowa sukcesu

Latem wygrywa lekkość. Jesienią wygrywa struktura. Materiał, który dobrze się układa i trzyma formę, zrobi dla twojej sylwetki więcej niż najdroższy fason uszyty z byle czego. Wełna, wełna z domieszką, gęsta dzianina, jedwab, tkaniny z ciałem, które nie przywierają i nie prześwitują w niekorzystnych momentach. Prążkowana dzianina, tak zwany rib, to jesienią wdzięczny wybór, bo dopasowuje się do sylwetki, nie gniecie się w podróży i tworzy pionową linię, która optycznie wysmukla.

Koronka wróciła w formie, która nie ma nic wspólnego z przesadą sprzed lat. Wąski pas koronki przy brzegu spódnicy albo detal przy dekolcie potrafi nadać charakter całej stylizacji, o ile reszta jest prosta. Na weselu to bezpieczny sposób, żeby wyglądać odświętnie bez wrażenia przebrania. Unikaj natomiast tkanin, które wyglądają tanio niezależnie od ceny: sztywnej, błyszczącej satyny poliestrowej, cienkiej dzianiny, która się elektryzuje, i wszystkiego, co gniecie się nieładnie po pierwszym godzinnym siedzeniu przy stole.

Wesele w ciągu dnia i w plenerze

Jesienny ślub w plenerze albo wczesnym popołudniem to najprzyjemniejszy scenariusz do ubrania, bo daje najwięcej swobody. Sprawdzi się tu zestaw rozbity na dwie części zamiast jednej sukienki: dobrze skrojona spódnica i top, do tego warstwa wierzchnia, którą łatwo zdjąć, gdy słońce jeszcze grzeje, i narzucić, gdy zrobi się chłodniej. Kluczowa jest tu właśnie zdejmowalna warstwa, bo jesienna pogoda potrafi zmienić się w ciągu jednego przyjęcia o kilka stopni.

Ciepła paleta pasuje do dziennego światła lepiej niż głęboka czerń. Odcień camel czy orzecha wygląda naturalnie w plenerze i pod jesiennym słońcem. Jako przykład takiego zestawu: orzechowy top Lugo z delikatnie usztywnionymi ramionami daje strukturalną linię góry bez konieczności zakładania marynarki, a zestawiony ze spódnicą w zbliżonym tonie tworzy komplet, który wygląda na przemyślany, a nie przypadkowy. Jeśli wolisz mieć pełne okrycie na wypadek wiatru, taliowana marynarka Isola w odcieniu brown camel domknie sylwetkę i posłuży jako ta zdejmowalna warstwa. Marynarka na weselu w plenerze to zresztą rozwiązanie, które sprawdza się przez cały dzień, od chłodnego poranka po wieczór.

O butach na wesele plenerowe warto pomyśleć osobno. Szpilki i trawnik albo bruk to konflikt, który zwykle wygrywa trawnik. Rozważ nieco stabilniejszy obcas albo elegancki słupek. To nie jest kwestia mody, tylko tego, czy przetańczysz wieczór, czy przesiedzisz go, bo but grzązł w ziemi.

Zobacz naszą kolekcję marynarek
Zobacz naszą kolekcję topów
Zobacz naszą kolekcję spódnic

Wesele wieczorne w sali

To najczęstszy scenariusz i najbardziej formalny. Wieczorem, przy sztucznym świetle i pełnym parkiecie, wygrywa głęboki kolor i jedna wyraźna decyzja stylistyczna zamiast kilku konkurujących ze sobą detali. Klasyczna zasada mówi: albo mocny dół, albo mocna góra, albo jeden wyrazisty dodatek, nigdy wszystko naraz.

Najbezpieczniejszą i jednocześnie najbardziej elegancką bazą jest tu sukienka w jednolitym, głębokim kolorze. Czarna sukienka Tursi z prążkowanej dzianiny jest dobrym przykładem tego, o co chodzi: prosty krój, który nie zwraca na siebie uwagi krzykliwym detalem, tylko po prostu dobrze leży, a dzianina daje wygodę przez cały wieczór siedzenia i tańca. Do takiej sukienki cała reszta stylizacji, buty, dodatki, fryzura, ma miejsce, żeby wybrzmieć.

Jeśli wolisz zestaw dwuczęściowy, na wieczór sprawdzi się połączenie eleganckiej spódnicy z dopasowanym topem. Czarna wełniana spódnica Adria z koronką ma w sobie ten odświętny detal, o którym pisałam wyżej, wąski pas koronki, który robi całą różnicę, a zestawiona z gładkim topem w tym samym kolorze buduje spójną, monochromatyczną sylwetkę. Alternatywnie koronkowa spódnica Fiorentina midi to propozycja dla kogoś, kto chce, żeby to właśnie dół stylizacji był tą jedną mocną decyzją; wtedy góra powinna zostać zupełnie prosta. Jako gładki top do obu tych spódnic dobrze zadziała czarny top Atri z prążkowanej dzianiny.

Osobne słowo o koronkowym body. Czarne koronkowe body Carmiano jest wdzięczną bazą pod spódnicę na wieczór, bo nie wychodzi ze stanu przez cały wieczór, nie tworzy zbędnej warstwy na talii i pozwala pokazać koronkę jako świadomy, elegancki akcent. To rozwiązanie dla gościni, która wie, że najlepsza elegancja jest przemyślana w szczegółach, których na pierwszy rzut oka nie widać.

Zobacz naszą kolekcję sukienek
Zobacz naszą kolekcję spódnic
Zobacz naszą kolekcję body
Zobacz naszą kolekcję topów

Warstwa wierzchnia to nie dodatek, to konieczność

Największy błąd jesiennej gościni to zignorowanie drogi z samochodu do sali, palenia zimnych ognii na zewnątrz o północy i porannego wyjścia, gdy temperatura spadła. Sukienka bez okrycia, która świetnie wygląda o osiemnastej, o drugiej w nocy zostawia cię z gęsią skórką na zdjęciach. Zaplanuj warstwę wierzchnią od początku, a nie w ostatniej chwili narzuconą kurtkę, która psuje całą sylwetkę.

Elegancka marynarka w tonie stylizacji, cienki wełniany płaszcz albo dobrze skrojony żakiet zdejmowany na salę i zakładany na zewnątrz to rozwiązania, które wyglądają celowo. Dobrym zwyczajem jest też jedwabna apaszka lub szarfa: zajmuje niewiele miejsca w torebce, a narzucona na ramiona w chłodniejszym momencie działa i praktycznie, i dekoracyjnie.

Dodatki: mniej, ale lepiej

Na weselu dodatki mają wspierać strój, nie z nim konkurować. Jeśli sukienka jest gładka i ciemna, jeden wyrazisty dodatek zrobi więcej niż kilka drobnych. Jedwabny akcent przy dekolcie potrafi zastąpić biżuterię i zbudować kadr wokół twarzy. Jedwabna apaszka Tirli ozdobiona koronką albo jedwabna długa szarfa Talla w czerni to przykłady dodatku, który pełni podwójną rolę: dekoruje przy stole i ogrzewa ramiona na zewnątrz. Szarfę można zawiązać w kokardę, luźno z opuszczonymi końcami albo zarzucić na ramiona jak lekką narzutkę.

Torebka na wesele powinna być mała. Kopertówka albo niewielka torebka na łańcuszku, która pomieści telefon, klucze i szminkę. Duża torba do ręki na eleganckim przyjęciu wygląda nie na miejscu. Buty dobierz do długości stroju i miejsca, o czym pisałam wyżej przy weselu w plenerze, a przy wieczornym przyjęciu pamiętaj, że przez kilka godzin będziesz w nich stać i tańczyć; wygoda jest tu częścią elegancji, nie jej przeciwieństwem.

Najczęstsze pytania gościń weselnych

Czy na jesienne wesele wypada czarna sukienka?
Tak, i to jeden z najelegantszych wyborów. Dawne przekonanie, że czerń jest wyłącznie żałobna, dawno się zdezaktualizowało. Czarna, dobrze skrojona sukienka na wieczornym weselu w sali to bezpieczny i szykowny wybór. Warto tylko przełamać ją dodatkiem lub odświętnym detalem, żeby stylizacja nie wyglądała zbyt surowo czy służbowo.

Jakiego koloru unikać jako gość?
Bieli i wszystkich jej odcieni, bo należą do panny młodej, oraz mocnej czerwieni, która ściąga na siebie uwagę. Poza tym jesienią masz do dyspozycji całą bogatą paletę głębokich barw.

Sukienka czy zestaw spódnica plus top?
Obie opcje są poprawne. Sukienka jest prostsza i bardziej uniwersalna, zestaw daje więcej swobody w regulowaniu ciepła przez zdejmowanie i dokładanie warstw, co jesienią bywa praktyczne. Na formalne wieczorne wesele sukienka jest odrobinę bezpieczniejsza, na dzienne czy plenerowe zestaw sprawdza się znakomicie.

Czy potrzebuję okrycia wierzchniego, skoro wesele jest w środku?
Tak. Droga do sali, wyjście na zewnątrz wieczorem i powrót nad ranem to momenty, w których jesienią zrobi się zimno. Zaplanowana z góry warstwa wierzchnia, marynarka, cienki płaszcz albo duża jedwabna szarfa, jest częścią stroju, a nie awaryjnym dodatkiem.


Powiązane artykuły

Zobacz najnowszą kolekcję Saintby

Anna Baj, założycielka Saintby

Leave a comment

This site is protected by hCaptcha and the hCaptcha Privacy Policy and Terms of Service apply.

All comments are moderated before being published.

Read more

Przejściówka: Jak Nosić Letnie Ubrania Jesienią - Saintby
capsule wardrobe Sugerowany slug: jak-nosic-letnie-ubrania-jesienia-warstwy

Przejściówka: Jak Nosić Letnie Ubrania Jesienią

Koniec wakacji nie musi oznaczać końca ulubionych letnich ubrań. Kilka warstw wystarczy, żeby przenieść je w jesień.

Read more